Witam was moje drogie! Dziś zajmę się Avonowską mgiełką do ciała 'Soczysty Arbuz'. Co mogłabym o niej powiedzieć? Przede wszystkim nabyta została pod wakacyjnym przypływem emocji. Pamiętam, że kupowałam jakieś pierduletty na wyjazd i kupiłam żel pod prysznic z tej serii, po czym skusiłam się także właśnie na mgiełkę.
Wiem, że w katalogu, który obowiązywać zacznie dokładnie za tydzień, kosztuje ona niecałe 12 zł. Dużo czy mało? Oceńcie same.
Zapach utrzymuje się na ciele maksymalnie godzinę. Gdybym mogła cofnąć czas to z pewnością wybrałabym inny zapach, ten po prostu mi nie odpowiada, chociaż typowo kojarzy się z latem. Ciężko opisać jej woń, jednak mogę śmiało stwierdzić, że jest to typowo kosmetyczny arbuz.
Ta mgiełka średnio mi odpowiada, może przez dość szaleńczy jak na mnie wybór arbuza, chociaż szczerze przyznam, że na wyjeździe spisywała się świetnie. Plastikowa buteleczka, nie martwię się o żadne potłuczone szkło i jest git.
Czy kupię ponownie? Myślę, że tak, ale w innym wariancie zapachowym.
Moja ocena: 4+/6
Lubię te mgiełki z avonu. Może nie są jakieś super wytrzymałe (chodzi mi o zapach) ale w wakacje są idealnym zamiennikiem dla cięższych zapachów :)
OdpowiedzUsuńA ja nie lubię mgiełek :/
OdpowiedzUsuń